Mistrzowie wideoklipu: JONATHAN GLAZER
Sprowokowany notką umbrina i dyskusją pod nią, postanowiłem napisać kilka tekstów o najważniejszych twórcach wideoklipów. Będą to wszystko prawdziwi artyści, kreatywni wizjonerzy, obdarzeni niesamowitą wyobraźnią. Wielu z nich próbowało się realizować również jako twórcy fabularnych filmów pełnometrażowych, ale poza nielicznymi wyjątkami niewielu udało się tu osiągnąć tak duży sukces, jak w przypadku krótkiej formy wideoklipu. Teksty te będą równocześnie recenzjami płyt dvd, wydawanych przez Palm Pictures w ramach serii "The work of director..."
W serii tej pojawi się w późniejszym czasie kilka bardziej znanych nazwisk (Michel Gondry, Spike Jonze), ale zacznę od twórcy nieco mniej znanego.
Panie i Panowie przedstawiam prace Jonathana Glazera!
To co na pierwszy rzut oka uderza w klipach Jonathana Glazera to to, że facet właściwie nie ma żadnego własnego stylu. O ile rękę Michela Gondry można rozpoznać po paru sekundach, o tyle każdy teledysk Glazera jest właściwie z zupełnie innej bajki. Jedyne co je łączy to kapitalne pomysły i jeszcze lepsza realizacja. Weźmy choćby te dwa, które wydają się być jego najbardziej znanymi osiągnięciami, czyli Virtual Insanity Jamiroquai i Street Spirit Radiohead. Virtual Insanity jest szalone i radosne.
Jest oparte na prostym pomyśle, robiącym piorunujące wrażenie. Jakim cudem ten facet tak jeździ po podłodze?! Gdy już znamy odpowiedź (to ściany się ruszają a nie podłoga) teledysk i tak robi wrażenie.
Z kolei Street Spirit jest po prostu piękny.
Też oparty na świetnym pomyśle, ale jego największą siłą są znakomite zdjęcia. Nastrój teledysku pasuje idealnie do muzyki Radiohead, które zresztą, jak się wydaje, jest jednym z ulubionych zespołów reżysera, bo nie dość, że pracował z nimi dwukrotnie, to zrealizował też jeszcze teledysk do Rabbit in Your Headlights zespołu UNKLE, na którym na wokalu udziela się Tom York. Ten mroczny klip rozpoczyna zresztą płytę:
Swoją drogą jest to jedyny patent, który Glazer wykorzystał dwukrotnie, ponieważ na podobnym pomyśle opiera się Karma Police Radiohead (facet kontra samochód).
Pierwszym uczuciem jakie mi towarzyszyło, gdy otrzymałem pocztą upragnione wydawnictwo z teledyskami Jonathana Glazera, był lekki zawód. Na płycie znajduje się tylko 8 wideoklipów, z których większość znałem już wcześniej. Oprócz wymienionych w skład zestawu wchodzą teledyski Richarda Ashcrofta (A Song for the Lovers), Nick Cave and the Bad Seeds (Into My Arms), Blur (The Universal) oraz Massive Attack (Karmacoma). Z tym ostatnim związany będzie mini konkurs, o którym na końcu.
Uczucie zawodu trwało jednak tylko do momentu, w którym zdałem sobie sprawę, że na płycie prócz teledysków znajdują się również reklamy, wyreżyserowane przez Jonathana, a dokładniej do momentu, w którym zdałem sobie sprawę, że jego reklamy są równie wybitne jak teledyski. Reklam jest łącznie 11, a wśród nich są takie dzieła sztuki jak reklama piwa Guinness pt. Surfer. Jeśli ktoś nie znał, to niech obejrzy koniecznie:
Największym zaskoczeniem jest natomiast reklama piwa Stella Artois pt. Whip Round (wygląda na to, że reklamy piwa Glazer lubi najbardziej, na płycie jest ich aż 5) z polską obsadą (m.in. Zbigniew Zamachowski):
Jeszcze słowo o wydawnictwie "The work of Jonathan Glazer". Podobnie jak pozostałe zestawy z serii, płyta wydana jest fantastycznie. Ma oryginalne menu (przy przejściu do każdego poziomu wyświetlają się krótkie filmiki), kilkudziesięciostronicową książeczkę ze zdjęciami i notkami Glazera, a prócz wideoklipów i reklam znaleźć można na niej liczne wywiady (m.in. z muzykami i aktorami z którymi Glazer współpracował) oraz fragmenty jego filmów pełnometrażowych (Sexy Beast, Birth).
A na koniec obiecany mini konkurs. Teledysk Glazera do piosenki Massive Attack Karmacoma zawiera kilka odniesień do klasycznych filmów. Osobie, która (bez wspierania się zewnętrznymi źródłami :)) wyłapie najwięcej z nich (lub zrobi to jako pierwsza), wyślę w nagrodę kopię recenzowanej płyty z pracami Jonathana Glazera (przepraszam, że kopię a nie oryginał, ale nie jestem bogatym Filmasterem, lecz jedynie bidnym doktorem ;)) Na rozwiązania czekam do końca niedzieli (przesyłajcie na priva... o ile ta opcja wciąż działa na Filmasterze 2.0 :)).
A teledysk jest tu:
Miłego oglądania!
edkrak
Słaby jestem w takie gierki, tylko 3 filmy mi się kojarzą z tym teledyskiem :(
doktor_pueblo
Ja też nie jestem w tym za dobry. Trzy nawiązania są dość oczywiste, ale majaczy mi się, że jest ich więcej (kilka scen kojarzę, ale nie wiem skąd). Mam nadzieję, że dzięki konkursikowi i sprawnym Filmasterom wszystkiego się dowiem :)
Aika
Ja muszę napisać, że oglądając teledysk do "Street Spirit" odczuwam przykry dysonans. Momenty piękne, idealnie zgrywające się z piosenką przeplatają się z ujęciami typu "kupilismy sobie high speed camera, jakie jeszcze triki możemy zrobić?". Czy ktoś tam stał i jęczał "tak, tak, to też musimy koniecznie wkleić! tak nam super wyszło..."? Naprawdę szkoda, bo mogło być genialnie.
doktor_pueblo
Cóż, konkurs niestety nie przyniósł przełomu, tzn. filmasterzy nie rozszyfrowali mi wszystkich tropów (na co liczyłem). Wszyscy zauważyli nawiązanie do Lśnienia i Pulp Fiction oraz do filmów Barton Fink / Głowa do wycierania (mężczyzna w teledysku pisze na maszynie jak bohater filmu Barton Fink, ale fryzurę ma jednak bardziej z Głowy do wycierania). Poza tym majaczą się nawiązania do innych filmów Lyncha i Tarantino, ale nikt nie był w stanie napisać więcej konkretów. Choć zakrywający oko chłopiec to chyba nawiązanie do Twin Peaks (One Eyed Jack).Ponieważ w konkursie wzięły udział łącznie aż 2 osoby, to obu mogę wspaniałomyślnie podesłać kopie płyty. Prześlijcie mi swój adres na priva, albo do wiadomości redakcji, jeśli boicie się, że będę Was nachodził ;))
edkrak
Dzięki za ofertę, ale nie potrzebuję.
lapsus
Jak Edkrak nie chce , to ja bym prosiłbym. Mogię?
doktor_pueblo
Spoko, prześlij adres na priva.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook